16 MAJA - Przesłanie Pani z nieba w Guadalupe

9 grudnia 1531 r., w drodze do kościoła, neofita Juan Diego na wzgórzu przeżywa pierwsze spotkanie z Maryją Niepokalaną. Jest sobota, dzień poświęcony Maryi.

W tamtym czasie Kościół obchodził w tym dniu liturgiczne wspomnienie Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. W nawiązanym dialogu Maryja przedstawia się kim jest i czego sobie życzy: „Wiedz z niewzruszoną pewnością…, że jestem doskonałą i zawsze Dziewicą, Świętą Maryją, Matką Boga Prawdy, przez którego wszystko żyje, Pana wszystkich rzeczy, jakie są wokół nas, Pana Nieba i ziemi. Bardzo gorąco pragnę, aby w tym miejscu wzniesiono dla Mnie mały dom, w którym Go ukażę, wywyższę i sprawię, że się objawi. Dam Go ludowi w mojej całej osobistej miłości, w moim współczuciu, w mojej pomocy, w mojej obronie: ponieważ prawdziwie jestem twą miłosierną Matką, twoją i wszystkich ludzi, którzy żyją razem w tym kraju, i wszystkich innych ludzi…, którzy Mnie kochają, tych, którzy Mnie szukają, tych, którzy Mi ufają. Tu wysłucham ich łkania, ich narzekań, i uzdrowię ich z ich smutku, ciężkich doświadczeń i cierpień… Musisz pójść do siedziby biskupa Meksyku i powiedzieć mu, że ciebie posyłam, aby pokazać, jak usilnie pragnę, by zbudował mi świątynię, tu w dolinie; opowiesz mu dokładnie wszystko, co widziałeś, podziwiałeś i co słyszałeś”.

Rozważając tajemnicę Ustanowienia Eucharystii, módlmy się o żarliwość eucharystyczną dla każdej rodziny, za szafarzy Eucharystii, o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne, o pokój na całym świecie.

„Powinienem przyjmować Ją zawsze, aby zawsze mogła mi odpuszczać grzechy” — św. Ambroży z Mediolanu

Rozważanie: Dlaczego Hostia? Dlaczego Nieskończony Pan objawia się nam w kawałku tak prostego pokarmu? Możemy zrozumieć to tylko wtedy, gdy przychodzimy do Niego z   grzechem, którego nasze ramiona nie są już w stanie nieść. Zrozumiemy tylko wtedy, gdy sami uklękniemy przed Najświętszym Sakramentem pogrążeni w ciemności świata. Zawołamy w uniżeniu jak Celnik: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!” Wielki Stwórca ukrywa przed nami swój majestat i pokonuje przepaść, która nas rozdziela, aby usłyszeć błagalne: „przebacz, zmiłuj się…”, gdy gotowi jesteśmy na tą przemianę serca. Czeka ukryty w sakramentach, aby nas obmyć i nakarmić.