21 MAJA - Główne obietnice i owoce modlitwy różańcowej. Czwarta obietnica.

Obietnica pomocy dla Kościoła i misji

Paulina Jaricot rozumiała Kościół katolicki jako wspólnotę wierzących na całym świecie, która potrzebuje duchowego wsparcia, nie tylko działań zewnętrznych.

Różaniec miał być „duchowym zapleczem” dla kapłanów, misjonarzy, wszystkich wiernych. Miał wypraszać łaski dla tych, którzy głoszą Ewangelię, pomagać im w odwadze, wytrwałości i skuteczności ich pracy. To coś, czego nie widać, ale co według Pauliny jest fundamentem misji.

Misje to nie tylko głoszenie, ale też gotowość ludzi do przyjęcia wiary. Modlitwa różańcowa przygotowuje serca, usuwa opór i daje wewnętrzne światło.

Jaricot wierzyła, że zanim ktoś usłyszy Ewangelię, ktoś inny już się za niego modli. Jedna z jej najważniejszych idei głosiła, że każdy może być misjonarzem przez modlitwę. Nie trzeba wyjeżdżać na drugi koniec świata. Wystarczy wierna modlitwa. W ten sposób osoby chore, ubogie również realnie uczestniczą w misji Kościoła.

Dla Pauliny Jaricot misje nie zaczynają się od działania, ale od modlitwy. Różaniec sprawia, że nawet najbardziej „zwyczajna” osoba staje się realnym uczestnikiem wielkiego dzieła głoszenia Ewangelii. Modlitwa powinna być połączona z drobnymi wyrzeczeniami, codzienną wiernością. To pokazuje, że wielkie dzieła Kościoła opierają się na małych, ukrytych aktach miłości.

Rozważając tajemnicę Ustanowienia Eucharystii, módlmy się o żarliwość eucharystyczną dla każdej rodziny, za szafarzy Eucharystii, o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne, o pokój na całym świecie.

„Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, trwa we Mnie” (J 6,56)

Rozważanie: Jezus bierze na barki krzyż, by nieść nasze grzechy i problemy. W Eucharystii przyjmuje nasze życie – wszystkie troski, słabości i cierpienia. Eucharystia uczy, że nasze codzienne krzyże nabierają sensu, gdy łączymy je z ofiarą Chrystusa.