11 MAJA - Objawienie Matki Bożej w Laus we Francji

W maju 1664 r. w niezwykle malowniczej miejscowości Alp Francuskich, siedemnastoletniej pasterce Benedykcie ukazała się Matka Boża. Pani Nieba powierzyła Benedykcie misję zbudowania sanktuarium w Laus, w którym najbardziej zatwardziali grzesznicy mieli otrzymywać szczególne łaski niezbędne do nawrócenia.

Dzięki pokucie miały następować uzdrowienia z cierpień fizycznych i duchowych. Przez 54 lata Benedykta wielokrotnie rozmawiała z Piękną Panią. Maryja poprzez swoich wysłanników – licznych świętych i aniołów, w szczególności zaś Anioła Stróża – utemperowała charakter niecierpliwej i zbytnio przywiązanej do ziemskich rzeczy dziewczyny, by ta mogła Jej pomóc w trudnej misji nawracania grzeszników. Podobnie jak św. Ojciec Pio, uboga pasterka otrzymała dar czytania w ludzkich duszach.

Benedykta poznawała przesłanie Matki Bożej z Laus. Maryja poprosiła pasterkę, by modliła się nieustannie za grzeszników: „Grzesznicy są w strasznym położeniu. Ich grzechy obrażają Boga. Bóg jednak chce okazać im miłosierdzie, lecz by zyskać to miłosierdzie, muszą sami podjąć decyzję o nawróceniu. Czas na nawrócenie i czynienie pokuty jest krótki. Człowiek może go wykorzystać, póki żyje. Nieszczęśni ci, którzy umierają w grzechach śmiertelnych. Grzech to straszna rana, jedyne lekarstwo, które może ją uleczyć, to sakrament pokuty”. Maryja poprosiła pasterkę, by zachęcała grzeszników do spowiedzi. Dziewczyna jednak, uważając, że sama jest osobą niezwykle grzeszną i niegodną, nie chciała wykonać polecenia Maryi. Polecenie, które przybrało formę delikatnego ponaglenia, w końcu zostało zrealizowane. Maryja mówiła Benedykcie, by miała odwagę, cierpliwość i nie zrażała się, jeśli grzesznicy nie posłuchają jej rad. Miała ona mówić im, by nigdy nie obrażali Boga i wystrzegali się pokus. Poleciła też Benedykcie, by roztoczyła swoją opiekę nad rozwiązłymi kobietami dopuszczającymi się „dzieciobójstwa” i mężczyznami oddającymi się perwersyjnym zachowaniom.

Rozważając tajemnicę Ustanowienia Eucharystii, módlmy się o żarliwość eucharystyczną dla każdej rodziny, za szafarzy Eucharystii, o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne, o pokój na całym świecie.

„Eucharystia nie jest nagrodą dla dobrych, lecz pokarmem dla słabych” św. Ambroży

Rozważanie: W Wieczerniku Jezus nie czeka, aż uczniowie będą idealni. Daje im Siebie w przededniu ich zdrady, ucieczki i zwątpienia. Ustanowienie Eucharystii to dowód, że Bóg nie brzydzi się Twoją ludzką słabością. On staje się chlebem, abyś miał siłę iść dalej, mimo upadków. Eucharystia to nie nagroda dla doskonałych, ale lekarstwo dla chorych. Jezus chce wejść w Twoje codzienne zmęczenie, w Twoje lęki i braki. Przyjmując Go, pozwalasz, by Jego Boskie życie wypełniło Twoje puste miejsca.