28 MAJA - Pierwsze Piątki Miesiąca - Czy Jezus automatycznie mnie zbawi?
Ktoś mógłby sobie powiedzieć: „Odbyłem dziewięć pierwszych piątków miesiąca, mogę być pewnym zbawienia.
Teraz więc nie jest już tak bardzo ważne, co czynię, czy żyję blisko Boga, czy daleko – w stanie grzechu, czy łaski uświęcającej. Ważne, że mam zaliczone pierwsze piątki – Jezus automatycznie mnie zbawi”. Jeśliby ktoś odbywał pierwsze piątki z nastawieniem złej woli, że powróci do grzesznego życia, to byłoby to świętokradztwo, a co najmniej praktyka magiczna, mająca niewiele wspólnego z pobożnością. Sama św. Małgorzata Maria podkreślała, iż Jezus dotrzyma obietnic i ofiaruje nam wielki ostatni dar pojednania pod warunkiem, że będziemy Go kochać i naśladować, „żyjąc w zgodzie z Jego świętymi prawami”.
„Wielka obietnica” jest dla tych, którzy nieprzerwanie oddają cześć Jezusowemu Sercu i przez to są zaproszeni do oddania się Mu, powierzenia się Jego miłości, a w konsekwencji – do pracy nad sobą. Przecież gdy człowiek coraz bardziej świadomie otwiera się na Jezusa, rodzi się w nim coraz mocniejsze pragnienie pracy nad sobą, codziennej, ofiarnej służby, przekraczania siebie. Jak pokazuje doświadczenie, częsta, pobożnie przyjmowana Komunia św. staje się szczególnym momentem łaski, tym bardziej pierwszopiątkowa – przyjęta w duchu wdzięczności i wynagrodzenia. Znakiem zaś owocności tej praktyki będzie wierność na drodze Bożych przykazań. W takim kontekście każdy pierwszy piątek staje się dniem comiesięcznej odnowy w wierze, odejściem od drogi grzechu i wkroczeniem na drogę miłości. Każdy kolejny dzień miesiąca może więc stać się ponawianiem pierwszego piątku – dzięki przyjęciu Komunii św. i intencji miłości oraz wynagrodzenia Sercu Jezusa.
Rozważając tajemnicę Ustanowienia Eucharystii, módlmy się o żarliwość eucharystyczną dla każdej rodziny, za szafarzy Eucharystii, o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne, o pokój na całym świecie.
„[...] To jest Ciało moje, które za was będzie wydane" (Łk 22,19)
Rozważanie: Jezus przyjmuje ból, upokorzenie, niesprawiedliwość. Nie odpowiada przemocą na przemoc. Milczy. Patrząc na Hostię, widzę kruchość - coś delikatnego, co łatwo zniszczyć. A jednak w tej kruchości jest nieskończona siła miłości. Eucharystia przypomina mi, że Bóg nie zbawia świata siłą, ale oddaniem. Jezus pozwolił, by Jego ciało zostało poranione, abyśmy my mogli zostać uzdrowieni. W Komunii Świętej przyjmuję Ciało, które zostało wydane - prawdziwie, aż do końca.